
Demonizuję? Może odrobinkę :) Chociaż ilu z tych, którzy dążą po trupach do celu, przyzna się kiedykolwiek do tego? Ilu będzie miało tyle odwagi, by przyznać, że nie liczą się środki tylko cel?
"Człowiek człowiekowi wilkiem".... Człowiek człowieka utopiłby w łyżce wody, o ile tylko udałaby się taka sztuka...
Czy kiedyś zatrzyma się? Czy obejrzy się za siebie za tymi, których gdzieś kiedyś zostawił? To nie są pytania retoryczne i sama chętnie na nie odpowiem: ZATRZYMA SIĘ.... OBEJRZY SIĘ... Tylko czy nie będzie już za późno? Będzie gotów nawet cofnąć się, zawrócić, byle naprawić swój błąd. Cóż jednak zastanie tam za sobą? Nieodebrane połączenie, smsa zawieszonego gdzieś w próżni, świecące się słoneczko na gadu-gadu z opisem "Zaraz wracam" i oś czasu na facebooku, na której od pewnego czasu panuje zupełna cisza... I te buty, i kubek z niedopitą kawą, kota, który błąka się po pokoju... Wszak "tego się nie robi kotu"... A drugiemu człowiekowi? Wypada go zostawić wtedy, gdy schował dumę do kieszeni i zawrócił? I znowu JA jestem najważniejszy, bo ktoś mi to zrobił... KTOŚ mnie zostawił, nie poczekał na moje "przepraszam", nie poczekał na łaskawe spojrzenie...
Śpieszmy się kochać ludzi... Tak szybko odchodzą....
Pięknie napisana refleksja o życiu i nas samych...
OdpowiedzUsuńpięknie napisane :]
OdpowiedzUsuńwspaniale napisane i tak bardzo prawdziwe
OdpowiedzUsuńPięknie i mądrze napisane Asiu :*
OdpowiedzUsuńIdealnie napisane,zwłaszcza jak sie weźmie pod uwage wydarzenia ostatnich dni.. :/
OdpowiedzUsuń